"Zacznij publikować posty" - bardziej górnolotnie to to chyba nie mogło już zabrzmieć.
Wygląda na to, że stałam się notorycznym zapominaczem haseł, co zaskakuje mnie tym bardziej, że owych magicznych, poufnych, sekretnych słów mam ledwie 4. Bardziej przygnębia mnie chyba tylko brak dostatecznej ilości maili, aby w dalszym ciągu móc pościć na wordpressie :(
"Ja nie rozumie..."
Ale dobra tam, pal licho moje niedoskonałości. Słucham obecnie łupanki (z czasów twórczej pracy w Stegeman'ie) tak więc moje zamiary pójścia w kierunku czegokolwiek lepszego gatunkowo niż holenderskie hity ze Slam!FM (grunt, że nie RadioNL - wtedy przespacerowałabym się do NOMI po łopatę) spaliły na tak zwanej panewce
P.S Czy ktoś może mi autorytatywnie wytłumaczyć co to do cholery jest panewka oraz szlag?

Dlatego mam jedno hasło do wszystkiego. Genialne. Nie mogę się doczekać, aż ktoś jakimś cudem dostanie je w swoje łapska, będzie wesoło.
OdpowiedzUsuńOmg nie wiem, bo ja sama nie zaczynałam od takich klasycznych 'must know' tylko od Brahmsa, który jak na romantyczne standardy jest dość niestandardowy{lol2}. I wciąż często trafiam na coś, co znałam od zawsze, tylko nie wiedziałam czyje to.
Ale jak posłuchasz sobie na początek Jeziora łabędziego Czajkowskiego to będzie chyba dobrze. A potem dziewięciu symfonii Beethovenka=D
Kiedyś Ci zrobię tę listę, ale teraz to chyba się będę zbierała, bo mam jutro o 8 ćwiczenia z fizyki<3